Pączki

Chyba nikt nie wyobraża sobie Tłustego Czwartku bez pączka :) Dziś był mój „pączkowy debiut”, więc skorzystałam z chyba najbardziej znanego przepisu (są to pączki według przepisu Pani Bożeny Dykiel). Jaki efekt? Choć ich wygląd pozostawia jeszcze sporo do życzenia, to ich smak był idealny… Miękkie, puszyste, z wyczuwalną cytryną… zupełnie jak pączki mojej Babci ;)

Składniki

  • 1 kg mąki
  • 10 dag drożdży
  • 10-15 dag cukru
  • ok. 1/2 litra mleka
  • 6 żółtek
  • 1 całe jajo
  • 5-6 łyżek oliwy lub 10dag rozpuszczonego masła
  • 1/2 laski wanilii lub 1 op. cukru waniliowego
  • 1 kieliszek spirytusu
  • sok i skórka z 1 cytryny
  • konfitury lub powidła do nadziewania
  • 1kg tłuszczu do smażenia
  • Czas przygotowania: 80 min
  • Poziom trudności: średnie

Przygotowanie

Z drożdży, łyżki cukru, łyżki mąki i odrobiny ciepłego mleka zrobić rozczyn i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.

Utrzeć jajko i żółtka z cukrem, dodać przesianą mąkę, wyrośnięty rozczyn, wanilię, sok i skórkę z cytryny oraz resztę mleka, szczyptę soli i spirytus. Wyrabiamy tak długo, aż ciasto stanie się gładkie i lśniące, a na powierzchni będą się tworzyć pęcherzyki. Ciasto powinno się odklejać od ręki (lub drewnianej pałki). Wlać tłuszcz i jeszcze chwilę wyrabiać. Ciasto nie może być zbyt gęste. Uformować kulę i ostawić w ciepłym miejscu na 10-15 min.

Gdy tylko zacznie rosnąć, nabierać łyżką porcje ciasta, formować w rękach małe krążki, na środku nałozyć nadzienie, dokładnie zlepić, nadać kształt kuli i układać na stolnicy oprószonej mąką. Pączki nakrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia.

Inny sposób:  ciasto rozwałkować na grubość ok. 1 cm, podsypując mąką, aby się nie kleiło. Szklanką wykrawać pączki, odłożyć na stolnicę do wyrośnięcia.

Gdy pączki podwoją swoją objętość - smażyć w gorącym tłuszczu z obu stron na złoty kolor. Pączki powinny w nim pływać. Usmażone, układać na papierowy ręcznik aby osączyć z tłuszczu.  Posypujemy cukrem pudrem.

Tagi:



komentarzy 6

  1. Gabi Luty 12, 2010 at 1:48 pm

    Madziu a co zrobiłaś że one Ci się nie rozlepiały ?? Moje co prawda były tez pyszne ale nie wyglądały tak pięknie jak Twoje…
    Nadziewałaś je przed smażeniem czy po ??

  2. Magda Luty 12, 2010 at 2:27 pm

    Gabi nadziewałam przed smażeniem i to chyba był błąd, na drugi raz – o ile taki będzie – zrobię to po smażeniu, a do zdjęcia wybrałam te najładniejsze ;)

  3. Aga Luty 12, 2010 at 3:26 pm

    No właśnie ja kiedyś strzykawką saobie nadziewałam po :D i było najlepiej bo w kilku miejscach było nadzienie :)

  4. Magda Luty 12, 2010 at 4:26 pm

    Można strzykawką, bądź szprycą do dekoracji tortów ;)

  5. Marta Marzec 9, 2010 at 2:13 pm

    Madziu, ale piękne, aż mi slinka cieknie

  6. Gabiś Marzec 3, 2011 at 2:29 pm

    Piękne!!! Mi chłopcy nie pozwolili zrobić paczków….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *